Forum www.sa11.fora.pl Strona Główna
FAQ Profil Szukaj Użytkownicy
Grupy

Prywatne Wiadomości

Rejestracja Zaloguj
Galerie

stars
Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat >

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
www.sa11.fora.pl > Off-Topic

Autor Wiadomość
aaa4




Dołączył: 01 Sie 2018
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

stars    

Moze sa na drugim pietrze? Przez otwarte drzwi widzial werande, pusta i cicha. Po chwili wahania postanowil sprawdzic pietro do konca. Ominal stol z niesprzatnieta zastawa na dwie osoby (sa tu, sa, ci parszywcy) i wyszedl na werande. Na lozku, pod koldra, od razu zobaczyl zarys malej figurki. Dowod 36, znajdujac cel opuscil lufe.

Artur Ovald. O jednego mniej. Kadar naprowadzil automat na glowe chlopca. Dowod szarpnal sie w protescie. Jakies blokady wbudowane przez jajoglowych humanistow? Kadar nie wiedzial, jeszcze nigdy nie strzelal do dzieci. Dwoma ruchami wylaczyl intelektualny blok i przestawil dowod na promieniowanie stannera. Automat stwardnial, blyskawicznie tracac pozory zycia.

Kadar poruszyl podbrodkiem, wlaczajac komunikator na piersi.

-Nadrzedna, mam jednego.

-Kogo?

-Chlopca. Albo spal, albo myslal, ze pod koldra nic mu nie grozi.

-Sprawdz, w jakim jest stanie - w glosie Kal zadzwieczal triumf.

Kadar nachylil sie nad lozkiem, sciagnal koldre i zobaczyl zwinieta w rulon kurtke, krysztalowa waze i dziesiec wielkich pomaranczowych jablek. Ta malo interesujaca martwa natura wywarla na Kadarze dziwne wrazenie - oslupial. Tak latwo jeszcze nikt i nigdy go nie nabral.

Uderzenie w rzepke kolanowa przekonalo Kadara, ze jego nieprzyjemnosci jeszcze sie nie skonczyly. Upadl. Wtedy spod lozka wysliznal sie Artur i zastosowal niewymyslny chwyt bojowy. Zanim Kadar zdolal oderwac rece od krocza, chlopiec wyrwal mu automat.

Najgorsze dla Kadara bylo to, ze odlaczyl intelektualny program dowodu 36 i teraz bron sluchala kazdego - niczym zwykly pistolet.

-Jestem wam potrzebny zywy - powiedzial Artur, z nieprzyjemna zrecznoscia przelaczajac automat na wariant plazmowy. - Wy mnie nie.

Kadar wrzasnal. Nawet sie nie bal - bylo mu tylko wstyd. Jakby w odpowiedzi na ten wrzask, szklo za plecami chlopca peklo. T/san przekoziolkowal i wpadl na werande. Jego ogromne cialo spowodowalo, ze pokoj wydal sie od razu bardzo ciasny i kruchy. Gietka wielostawowa konczyna wyrwala Arturowi dowod, druga mocno objela go w pasie, przyciskajac do metalowego ciala.

-Gowniarz - wyszeptal Kadar, wstajac. Drzal od przezytego ponizenia. Nawet nie pomyslal, zeby podziekowac Meklonczykowi. Mocno, na odlew, uderzyl chlopca w twarz.

-Wystarczy, Kadar - rozlegl sie chlodny glos Izabeli za jego plecami. Obok niej stal Ahar, szczerzac sie w ohydnym usmiechu drapieznika. - To ty okazales sie gamoniem.

Artur patrzyl na nich przygryzajac warge. Policzek mu plonal, oczy pozostaly suche.

-Gdzie Key? - zmieniajac ton zapytala Izabela.

Chlopiec milczal.

-Przesluchac? - spytal ochoczo Kadar, podnoszac automat.


Post został pochwalony 0 razy
Post Śro 12:42, 01 Sie 2018
 Zobacz profil autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Forum Jump:
Skocz do:  

Wszystkie czasy w strefie EET (Europa).
Obecny czas to Nie 7:39, 21 Paź 2018
  Wyświetl posty z ostatnich:      


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB: © 2001, 2002 phpBB Group
Template created by The Fathom
Based on template of Nick Mahon
Regulamin